Czasem przypominam sobie tamten moment. Nie, nie ten, kiedy stanąłeś obok mnie w kuchni i obojętnym tonem rzuciłeś, że coś się zmieniło. Wracała do mnie zwyczajna sytuacja z czasów, kiedy myślałam, że życie jest przewidywalne.
Czytaj całość http://kobieta.interia.pl/news/moj-maz-sie-zakochal,1152079?source=rss