Jarosław Kaczyński zarzucił rządowi brak realnych działań antykryzysowych i upieranie się przy liberalnej ortodoksji. Prezes PiS przytoczył opinie analityków, którzy przewidują, że bezrobocie może w tym roku sięgnąć 16 i pół procent czyli ponad 2 i pół miliona osób. Zdaniem byłego premiera w niektórych miastach może niebawem dojść do społecznej katastrofy i rząd - podobnie jak w innych krajach Unii - powinien interweniować w obronie miejsc pracy.